Tak, można by to też nazwać: generowanie pozytywnej energii

w zależności jak tam to się komu skojarzy
warto to chyba i rozwinąć, bo to generowanie to jest stopienie się z wewnętrzną istotą (o tym ładnie Hicksowie opowiadają),
czyli czy kieruję uwagę i uczucia na coś wzniosłego, na doskonałość, na dostatek, na spełnienie etc. czy raczej w przeciwną stronę?
Czy gdy bujam w marzeniach to napawam się spełnieniem, mam tu na myśli czuję się tak, jakby to miało już miejsce, czy raczej rozmyślam kiedy się marzenie spełni, w jaki sposób się spełni, skąd nadejdzie, kto będzie miał w tym udział, jakie są jego implikacje etc.?
Ten drugi sposób myślenia tworzy opór, oddala nas od naszego Źródła, bo Źródło nie widzi problemów, dla niego jest tylko doskonałość,
więc ode mnie zależy czy będą w tą stronę zmierzał czy będę stawiał ograniczenia.
I tu się kłania chciejstwo

czyli po mojemu wytrwałość
czego wszystkim życzę!